Pervitin. W ostatnich latach jeśli tylko pokaże się gdzieś temat sensacyjnego zwycięstwa w finale mistrzostw świata 1954 roku Niemców nad Węgrami, zawsze pojawia się wśród komentarzy to tajemnicze słowo. Co to jest? Skąd się wziął się ten temat w kontekście piłki nożnej?

Najprościej napisać, że jest to metamfetamina. Środek stymulujący, narkotyk, który wywołuje przypływ energii, wzmożoną aktywność psychiczną i fizyczną, a także brak uczucia zmęczenia. Pod koniec XIX wieku odkrył tę substancję naukowiec rumuński  Lazar Edeleanu. W związku z tym, że pracował w Berlinie, niejako naturalnym się stało, że właśnie Niemcy wiodły prym nad badaniami i wdrożeniem do produkcji tej substancji chemicznej. W Niemczech także, w latach trzydziestych metamfetamina pod nazwą Pervitin pojawiła się w aptekach i była ogólnie dostępna. Szybko tym wynalazkiem zainteresowało się wojsko niemieckie i zaopatrzyło swoich żołnierzy w cudowną pigułkę.

To jest właśnie powód. Swego rodzaju poszlaka historyczna, którą niektórzy tłumaczą nagłą przewagę Niemców w finale i tajemnicę ich niezwykłego przypływu sił witalnych.

Jest jeszcze jedna sprawa, która pozwala wierzyć, że piłkarze niemieccy zażywali ten specyfik. Świadkowie twierdzą, iż po berneńskim meczu finałowym w szatni niemieckiej znaleziono tajemnicze szklane ampułki. Oficjalnie były w nich sole fizjologiczne lub witaminy. Chociaż słowo „oficjalnie” w tym wypadku jest trochę nad wyraz ponieważ w wszelakich rozmowach unikało się tego tematu. Pytany o tą sprawę obrońca węgierskiej Złotej Jedenastki Jeno Buzański i bramkarz  Gyula Grosics, wyrażali swoją głęboką niewiarę w możliwość „dopalania” organizmów ich boiskowych przeciwników. Sami przekonywali na wszelkie możliwe sposoby, że przegrali finał po sportowej walce.

Jak pokazują badania niemieckiego historyka Erika Eggersa na Uniwersytecie Humboldtów w Berlinie, nie tylko piłkarze stosowali tego rodzaju środki stymulujące. Eggers opierając się na jeszcze jednej poszlace, czyli kilku przypadkach żółtaczki, na którą zachorowała duża część graczy niemieckich po berneńskim finale, twierdzi, że tego rodzaju stymulacja była wśród reprezentantów Niemiec bardzo możliwa. Cały czas są to jednak tylko teorie oparte na domysłach.

Pozostaje pytanie, czy jeśli Niemcy łykali tabletki Pervitin, a świat nie znał jeszcze pojęcia dopingu to należy ich z tego tytułu potępiać? Ot, kolejna tajemnica mundialowa…

 

Więcej znakomitych opowieści o tamtych czasach znajdziecie w Sportowej Książce Roku 2018 „Mistrzowie bez tytułu” autorstwa Daniela Karasia, Norberta Tkacza i David Zeiskyiego.

Nabędziecie ją w znakomitym pakiecie i równie znakomitej cenie tutaj:

https://wydawnictwoarena.pl/pl/p/Pakiet-Wegierski-Mistrzowie-bez-tytulu-Puskas-CD-z-reportazem/88

FreshMail.pl