Syn Jeana, byłego reprezentanta Francji, Polaka kałmuckiego pochodzenia oraz Ormianki, urodzony w Lyonie. Na boisku imponował zarówno techniką, jak i wielkim sercem do gry. Specjalista od rzutów wolnych. Z reprezentacją mistrz świata i Europy. W piłce klubowej nie osiągnął nic wielkiego…

Urodził się 9 marca 1968 w Lyonie, ale ma też korzenie ormiańskie (po linii matki) oraz kałmucko-polskie (ze strony ojca). Tata Jean grał w reprezentacji na prawej obronie w latach 60. – wystąpił na mundialu w 1996 roku. Zaczynał jako napastnik, potem został przestawiony do defensywy. To on nauczył później syna wykonywania rzutów wolnych, z których słynął Youri.

Djorkaeff stosunkowo późno zaistniał w poważnej piłce. Zaczynał karierę w II-ligowym Grenoble, potem grał w Racingu Strasbourg i AS Monaco. W klubie z księstwa występował przez pięć sezonów, a w 1994 został nawet królem strzelców Ligue 1 z 20 bramkami na koncie. Wcześniej – w 1991 roku – sięgnął z drużyną po Puchar Francji, a sezon później Monaco z nim w składzie dotarło do finału Pucharu Zdobywców Pucharów. Tam ekipa ze śródziemnomorskiego księstwa okazała się gorsza od Werderu Brema (2:0 dla Niemców – przyp. aut.).

Latem 1995 roku zdecydował się na transfer do PSG i dopiero tam tak naprawdę wypłynął na szerokie wody. Co prawda grał na Parc des Princes tylko sezon, ale przyczynił się wydatnie do wicemistrzostwa Francji, a w 1996 roku zdobył z PSG Puchar Zdobywców Pucharów – paryżanie pokonali w finale na brukselskim stadionie Króla Baudouina wiedeński Rapid 1:0. Francja miała nowego piłkarskiego idola – był nim Youri Djorkaeff. Tym bardziej wszyscy byli zaskoczeni jego transferem do Interu Mediolan, gdzie spędził trzy sezony, pozbawione sukcesów, jeśli nie liczyć triumfu w Pucharze UEFA w sezonie 1997/98 (3:0 z Lazio, finał był rozgrywany… w Paryżu!). Potem grał jeszcze dla 1. FC Kaiserslautern, Bolton Wanderers, Blackburn Rovers oraz New York Red Bulls, ale wszystko co najlepsze w karierze, przeżył w koszulce reprezentacji.

Grający bardzo ofensywnie i strzelający sporo goli pomocnik doczekał się takich określeń jak „piłkarski geniusz” czy „mistrz rzutów wolnych”. O tym ostatnim atucie Francuza przekonał się niegdyś Andrzej Woźniak, w pamiętnym spotkaniu na Parc des Princes, kiedy to „Książę Paryża” bronił jak w transie, ale skapitulował po rzucie wolnym bitym przez Djorkaeffa…

Debiutował w reprezentacji Francji w przegranym 2:3 meczu z Izraelem w Paryżu, który okazał się wówczas brzemienny w skutki. „Trójkolorowi” tą porażką przekreślili swoje szanse na wyjazd do USA, gdzie w 1994 roku odbywał się mundial. Po tych wydarzeniach w kadrze zabrakło miejsca dla Erica Cantony, Davida Ginoli czy Jean-Pierre Papina, a ich wszystkich miała zastąpić wschodząca gwiazda piłki nad Sekwaną – Djorkaeff. W swoim drugim meczu w narodowych barwach zapisał na swoim koncie debiutanckie trafienie przeciwko Włochom (Francja wygrała towarzysko 1:0 – przyp. aut.) i od tamtej pory selekcjoner Aime Jacquet ustalanie składu reprezentacji zaczynał właśnie od niego. Na Euro’96 był już podstawowym piłkarzem reprezentacji, dyrygował grą kolegów, strzelał i asystował, ale Francuzi pożegnali się z turniejem, przegrywając w półfinale sensacyjnie z Czechami (5:6 po rzutach karnych).

Djorkaeff był kluczowym zawodnikiem „Trójkolorowych” również podczas mundialu rozgrywanym w 1998 roku na francuskich boiskach. Co prawda zdobył tylko jednego gola w grupowych meczach (przeciwko Danii), ale był reżyserem gry Francuzów i to od niego i Zinedine’a Zidane’a zależało, jak drużyna będzie grała. Sięgnął z kadrą po złoto mundialu ’98, a dwa lata później dołożył do tego triumf na Euro 2000, gdzie znów „Le Bleus” okazali się bezkonkurencyjni. Na boiskach Belgii i Holandii Djorkaeff zdobył dwa gole: z Czechami (w grupie D, 2:1 dla Francji) oraz z Hiszpanią (w ćwierćfinale, również 2:1 dla Francji). Po dramatycznym finale z Włochami wraz z kolegami wzniósł puchar do góry i to był jego ostatni sukces w karierze. W sumie dla reprezentacji Francji zagrał 82 razy i zdobył 28 bramek. 30 października 2006 roku zakończył sportową karierę jako zawodnik NY Red Bulls. Na emeryturze jest również aktywny – prowadzi własną fundację, pomaga budować domy w pogrążonym w konflikcie Górskim Karabachu na pograniczu Azerbejdżanu i Armenii, a także… wydał singiel zatytułowany „Vivre dans Ta Lumiere”.

Zobaczcie, jak cudowne gole potrafił strzelać Djorkaeff! Ten zdobyty przeciwko Polsce też tu znajdziecie…

 

Tomasz Gawędzki

FreshMail.pl