Wszyscy kibice piłki nożnej, jestem w stanie zaryzykować los mojego dużego palca u lewej nogi, że jak świat szeroki i długi, licytują się o to, który z zawodników był najlepszy w historii. Taki strzelał gole jak najęty, inny dryblował niczym sarenka uciekająca przed ostrzałem myśliwych. Następny był jak skała granitowa, której nawet najcięższym młotem skruszyć się nie da. Trwają licytacje kto był tym największym. Na każdej pozycji. We wszystkich epokach historycznych.  

Istnieją jednak mody. Pewne tendencje, którym poddają się fani futbolu. Zwłaszcza ci którzy za odległe, historyczne czasy uważają na przykład lata dziewięćdziesiąte. Ciekawe czy w ich mniemaniu wcześniej nie było wybitnych zawodników? Może byli słabsi, bo na ekranach telewizorów tak często się nie pokazywali? A co z tymi, grającymi przed wojnami światowymi? Ci piłkarze to kategoria wybitnie zapomniana, mimo, że w swoich czasach rozpalali zmysły tysięcy  kibiców. 

Takim kimś był właśnie František Plánička. Absolutna legenda bramkarska. W latach 1926-1938 rozegrał 76 meczów w reprezentacji Czechosłowacji. Praktycznie całe swoje życie sportowe spędził w praskiej Slavii. Na mistrzostwach świata w 1934 roku jako kapitan poprowadził swoją reprezentację do wielkiego finału z Włochami. Bronił w nim jak szalony, jednak ciśnienie polityczne było tak duże, a sędzia Eklind tak zmotywowany przez Mussoliniego, że Czechosłowacja musiała przegrać (2:1). Mimo to, gazety włoskie rozpływały się w pochwałach pod adresem Plánički.

Jego stylem, który doprowadził do perfekcji było łapanie piłki „do kosza”. Według statystyk, podczas całej kariery, wpuszczał mniej niż jedną bramkę na mecz, a rozegrał 1442 spotkania. Z czego zwycięskich 1044. Do legendy przeszedł jego gruby sweter z golfem i wielką gwiazdą Slavii na klatce piersiowej, w którym występował. Wzór skromności i uczciwości sportowej. W roku 1965 wystąpił w czeskim filmie, o wszystko mówiącym tytule “Futbol”. Był najlepszym bramkarzem świata epoki przedwojennej. O Pláničce „Kocie z Pragi” pamiętać trzeba… 

FreshMail.pl