Dziś wieczorem w Sankt-Petersburgu pierwszy półfinał rosyjskiego mundialu – Francja kontra Belgia. Naprzeciw siebie staną dwie ekipy, których piłkarze znają się doskonale, a wielu przypadkach także przyjaźnią. Zobaczymy starcie dwóch fenomenalnych „10” – Edena Hazarda i Kyliana Mbappe. Kto będzie górą?

W Polsce dobrze wszystkim znane jest hasło „łączy nas piłka”, za to we Francji i Belgii (zwłaszcza w walońskiej części) śmiało może obowiązywać slogan „łączy nas język”. Mało tego – piłkarzy Francji i Belgii łączą klubowe i prywatne relacje. Paul Pogba często wspomina, jak bardzo bliską więź posiada z Romelu Lukaku. Obaj panowie grają razem w Manchesterze United, gdzie występuje także inny reprezentant Belgii – Marouanne Fellaini. Z kolei Francuzi N’golo Kante i Olivier Giroud oraz Belgowie Thibaut Courtois i Eden Hazard, przywdziewają na co dzień koszulki londyńskiej Chelsea.

Takich przykładów jest więcej, wystarczy wziąć pod lupę drużynę Tottenhamu: grają tam razem Francuz Hugo Lloris, a także Belgowie Jan Vertonghen, Moussa Dembele i Toby Alderweireld. Wszyscy oni blisko się przyjaźnią, ich partnerki dobrze się znają i spędzają ze sobą wolny czas, często też jeżdżą razem na wakacje. Dziś przyjdzie im odłożyć na bok swoje wzajemne sympatie i walczyć przeciwko sobie w najważniejszym meczu życia – o awans do finału mistrzostw świata!

Selekcjoner „Les Bleus” Didier Deschamps też stoczy dziś przyjacielski pojedynek z kimś, z kim razem sięgał po mistrzostwo świata (1998) i Europy (2000). Thierry Henry, przed laty wybitny napastnik „Trójkolorowych”, dziś asystent selekcjonera „Czerwonych Diabłów” Roberto Martineza – szkoli napastników belgijskiej kadry i to właśnie pod okiem Henry’ego wielkie postępy poczynił Romelu Lukaku, uznawany za jedną z najlepszych „dziewiątek” na świecie.

Na koniec nie zapominajmy, że mecz Francja – Belgia reklamowany jest jako pojedynek fenomenalnych graczy z numerem „10” na koszulce – Kyliana Mbappe i Edena Hazarda. O tym pierwszym  we Francji mówi się, że jest cudownym dzieckiem. Powstała nawet kampania reklamowa, w której padają słowa: „Rok 1998 był dla Francji wspaniały. Nie dlatego jednak, że piłkarze sięgnęli po mistrzostwo świata. Dlatego, że w tym roku urodził Kylian Mbappe”. Z kolei Hazard jest największą gwiazdą Belgii na rosyjskim mundialu: strzela, asystuje i napędza swoją drużynę, przez niego przechodzi niemal każda akcja. Obaj są szybcy, genialnie wyszkoleni technicznie i… głodni sukcesów! „Mbappe w jednym z wywiadów przyznał, że jako mały dzieciak oglądał filmiki z moimi dryblingami”. – zdradził Hazard. „Dziś to ja oglądam jego rajdy z piłką, ale na żywo na mundialu”. – dodał belgijski as. Kto więc dziś wieczorem będzie się cieszył z wygranej, a kto będzie płakał po porażce? Hazard czy Mbappe? Oto jest pytanie…

FreshMail.pl