Gdy pada pytanie o polskich zdobywców najcenniejszego klubowego trofeum w Europie, odpowiedź nie kończy się na Robercie Lewandowskim. W historycznym zestawieniu trzeba uwzględnić także zwycięstwa w dawnym Pucharze Europy, a osobno wyjaśnić przypadki zawodników, którzy triumfowali jako członkowie kadry, choć nie zagrali w finale.
Sześć polskich historii prowadzi do europejskiego triumfu
- Sześciu Polaków zdobyło Puchar Europy lub Ligę Mistrzów, jeśli liczyć zawodników należących do zwycięskich kadr.
- Zbigniew Boniek i Józef Młynarczyk triumfowali jeszcze w czasach Pucharu Europy.
- Sławomir Wojciechowski wygrał rozgrywki z Bayernem Monachium w 2001 roku, choć nie wystąpił w finale.
- Jerzy Dudek i Robert Lewandowski odegrali ważne role w zwycięskich finałach.
- Tomasz Kuszczak był członkiem mistrzowskiej kadry Manchesteru United w 2008 roku, ale cały finał spędził na ławce.

Najpierw trzeba rozdzielić dwie epoki
Rozgrywki znane dziś jako Liga Mistrzów powstały w sezonie 1992/93. Wcześniej najważniejszym europejskim pucharem był Puchar Europy Mistrzów Klubowych, dlatego do wspólnego zestawienia zalicza się również triumfy Bońka i Młynarczyka.
Przyjmuję tu szerokie, historyczne kryterium. Obejmuje ono zawodników, którzy byli częścią zwycięskiej kadry, nawet jeśli nie pojawili się na murawie w decydującym spotkaniu. Przy kryterium bardziej rygorystycznym, czyli tylko piłkarzy występujących w wygranym finale, lista byłaby krótsza.
Sześciu Polaków, którzy zdobyli europejskie trofeum
| Zawodnik | Sezon | Klub | Rola w triumfie |
|---|---|---|---|
| Zbigniew Boniek | 1984/85 | Juventus | Wystąpił w finale |
| Józef Młynarczyk | 1986/87 | FC Porto | Podstawowy bramkarz |
| Sławomir Wojciechowski | 2000/01 | Bayern Monachium | Członek zwycięskiej kadry |
| Jerzy Dudek | 2004/05 | Liverpool | Bohater finału |
| Tomasz Kuszczak | 2007/08 | Manchester United | Rezerwowy bramkarz |
| Robert Lewandowski | 2019/20 | Bayern Monachium | Podstawowy napastnik |
Zbigniew Boniek i triumf Juventusu w 1985 roku
Boniek był pierwszym Polakiem, który sięgnął po najważniejszy europejski puchar. Juventus pokonał Liverpool 1:0 w finale na stadionie Heysel, a polski pomocnik wystąpił w podstawowym składzie.
Ten sukces zawsze będzie miał jednak gorzki kontekst. Finał został naznaczony tragedią kibiców, dlatego sportowy wynik nie może przesłonić wydarzeń, w których zginęli ludzie. Dla samego Bońka był to jeden z najważniejszych momentów kariery w Juventusie.
Józef Młynarczyk i Porto podbijające Europę
Dwa lata później zwyciężył Józef Młynarczyk. FC Porto pokonało Bayern Monachium 2:1, a polski bramkarz rozegrał pełne spotkanie i miał bezpośredni udział w sukcesie zespołu.
W mojej ocenie to jeden z najbardziej niedocenianych polskich triumfów. Młynarczyk nie był dodatkiem do wielkiej drużyny, lecz jej ważnym punktem, a jego zwycięstwo pokazało, że polski bramkarz może być liderem zespołu walczącego o najwyższe cele.
Sławomir Wojciechowski i mniej znana karta historii
Sławomir Wojciechowski należał do kadry Bayernu, który w 2001 roku wygrał Ligę Mistrzów po remisie z Valencią i zwycięstwie w rzutach karnych. Nie zagrał w finale, ale był związany z zespołem w zwycięskim sezonie i jest uwzględniany w oficjalnych zestawieniach triumfatorów.
To nazwisko często umyka kibicom, ponieważ Wojciechowski nie miał w Monachium takiej pozycji jak Oliver Kahn, Stefan Effenberg czy Mehmet Scholl. Ten przypadek dobrze pokazuje, że określenie „zdobywca Ligi Mistrzów” może oznaczać zarówno bohatera finału, jak i zawodnika należącego do zwycięskiej kadry.
Jerzy Dudek i noc w Stambule
Najbardziej pamiętny polski występ w finale przypadł Jerzemu Dudkowi. Liverpool przegrywał z Milanem 0:3 do przerwy, ale odrobił straty, doprowadził do rzutów karnych i wygrał serię jedenastek.
Dudek zapisał się w historii dzięki obronie strzału Andrija Szewczenki oraz charakterystycznemu „Dudek dance” podczas rzutów karnych. To przykład finału, w którym bramkarz nie tylko wykonywał swoją pracę, lecz także wpłynął na psychikę rywali. Właśnie takie detale często decydują o tym, że sportowy moment żyje dłużej niż sama statystyka.Tomasz Kuszczak i zwycięstwo z ławki rezerwowych
W 2008 roku Manchester United pokonał Chelsea po rzutach karnych, a Tomasz Kuszczak był w kadrze zespołu jako rezerwowy bramkarz. Nie pojawił się na boisku, ponieważ podstawowym zawodnikiem był Edwin van der Sar.Nie umniejsza to faktu, że Kuszczak został częścią mistrzowskiej drużyny. Trzeba jednak uczciwie odróżnić zdobycie trofeum jako członek kadry od osobistego udziału w finale. W przypadku polskiego bramkarza poprawne są oba stwierdzenia, ale nie należy przedstawiać go jako uczestnika tego spotkania.
Przeczytaj również: Wieczysta Kraków w Ekstraklasie - Kto zagra? Analiza kadry!
Robert Lewandowski i sezon, który przeszedł do historii
Robert Lewandowski wygrał Ligę Mistrzów z Bayernem w 2020 roku. Bawarczycy pokonali Paris Saint-Germain 1:0 w finale rozegranym w Lizbonie, a Polak był podstawowym napastnikiem zwycięskiej drużyny.W całej edycji Lewandowski zdobył 15 bramek w 11 meczach i został królem strzelców. Nie trafił do siatki tylko w finale, ale jego wpływ na wcześniejsze rundy był ogromny. To właśnie dlatego jego triumf różni się od zwycięstw zawodników pełniących głównie role rezerwowych.
Najbardziej pamiętne polskie finały
Jeśli spojrzeć wyłącznie na występy w decydujących meczach, trzy historie wyraźnie się wyróżniają. Boniek był ważnym zawodnikiem Juventusu, Młynarczyk bronił w zwycięskim finale Porto, a Dudek stał się głównym bohaterem najbardziej niezwykłego finału w historii Liverpoolu.
- 1985 - Zbigniew Boniek z Juventusem pokonał Liverpool 1:0.
- 1987 - Józef Młynarczyk obronił bramki Porto w zwycięstwie 2:1 nad Bayernem.
- 2005 - Jerzy Dudek wygrał z Liverpoolem po remisie 3:3 i rzutach karnych.
- 2020 - Robert Lewandowski zdobył trofeum z Bayernem po zwycięstwie 1:0 nad PSG.
Do tych czterech nazwisk trzeba dodać Wojciechowskiego i Kuszczaka, jeśli interesuje nas pełna lista Polaków należących do zwycięskich zespołów. Ja właśnie takie rozróżnienie uważam za najuczciwsze, bo nie odbiera zasług rezerwowym, a jednocześnie nie zaciera różnicy między udziałem w finale a obecnością w szerokiej kadrze.
Nie każdy Polak w finale został mistrzem
Polska lista finalistów jest dłuższa niż lista zwycięzców. W 2013 roku w przegranym finale Borussii Dortmund z Bayernem wystąpili Robert Lewandowski, Łukasz Piszczek i Jakub Błaszczykowski. Lewandowski zdobył wtedy bramkę, ale trofeum trafiło do rywali.
Sam Kuszczak pojawiał się także w kadrach Manchesteru United podczas przegranych finałów w 2009 i 2011 roku. To dobry przykład, dlaczego przy takich zestawieniach trzeba sprawdzać nie tylko klub i sezon, lecz także wynik konkretnego finału oraz rolę zawodnika.
Często mylone są również różne europejskie puchary. Grzegorz Krychowiak wygrał Ligę Europy z Sevillą, a Mariusz Lewandowski zdobył Puchar UEFA z Szachtarem Donieckiem. To wielkie sukcesy, ale nie są to triumfy w Lidze Mistrzów.
Co naprawdę oznacza tytuł zdobywcy Ligi Mistrzów
Najprostsza odpowiedź brzmi: w szerokim historycznym ujęciu Polaków, którzy wygrali Puchar Europy lub Ligę Mistrzów, jest sześciu. To Zbigniew Boniek, Józef Młynarczyk, Sławomir Wojciechowski, Jerzy Dudek, Tomasz Kuszczak i Robert Lewandowski.
Jeżeli pytamy wyłącznie o Polaków, którzy wystąpili w wygranym finale, zostają cztery nazwiska: Boniek, Młynarczyk, Dudek i Lewandowski. Ta różnica nie jest błędem, lecz wynika z przyjętego kryterium, a przy tak krótkiej liście właśnie precyzja ma największe znaczenie.
Historia tych triumfów pokazuje też coś więcej niż samą statystykę. Polacy wygrywali jako liderzy, podstawowi zawodnicy i rezerwowi, ale każdy z tych przypadków przypomina, że droga na szczyt europejskiej piłki może wyglądać zupełnie inaczej.